aktualności - Jazda w czasie burzy 2021-07-09 wróć do listy

Jazda w czasie burzy

Wakacyjny wyjazd na urlop

Wakacyjne wyjazdy to często najdłuższe trasy przejeżdżane przez kierowców podczas całego roku. Dla przykładu przejazd z Krakowa do Świnoujścia to około 750 km i zajmie nam on co najmniej 8 godzin, a dodając do tego czas spędzony na zatankowanie samochodu i zjedzenie obiadu - już robi się ponad 10 godzin. Co ważne, nie będzie to czas przeznaczony na odpoczynek. On zacznie się dopiero po dotarciu do celu.


Spędzając cały dzień lub noc w samochodzie, warto podróż dobrze zaplanować. Pamiętajmy przy tym nie tylko o zabraniu wakacyjnego ekwipunku, ale także o odpowiednim przygotowaniu samochodu. Jeżeli nasze auto zbliża się do okresowego przeglądu, lub zbliża się czas obowiązkowego przeglądu technicznego, nie warto z tym zwlekać. Nie ma nic gorszego jak awaria samochodu podczas urlopu, z dala od miejsca zamieszkania. Dodatkowo sprawdzenie prognozy pogody i wyszukanie ewentualnych utrudnień na trasie znacznie ułatwią nam podróż.

Badania Instytutu Transportu Samochodowego, w tym dane z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS jednoznacznie dowodzą, że do największej liczby wypadków drogowych dochodzi przy dobrych warunkach atmosferycznych, przypadających na miesiące letnie, kiedy jest ciepło, a dzień długi. Wówczas kierowcy mają skłonność do szybszej i brawurowej jazdy. Poza tym w takich warunkach trudno jest zachować pełną koncentrację podczas całego przejazdu. Ale do wypadków dochodzi również na skutek niesprzyjających warunków atmosferycznych, w tym burz, porywistego wiatru i silnych opadów deszczu. Takie gwałtowne zmiany pogodowe są charakterystycznych dla okresów letnich.


Jeżeli niepokojąca prognoza pogody pokrywa się z naszymi planami podróży, przede wszystkim warto się zastanowić nad ich zmianą. Jeśli docierają do nas dodatkowo komunikaty ostrzegawcze, zwłaszcza poprzez powiadomienia SMS (RCB), wówczas nie powinniśmy ich bagatelizować !!!


Zapewnij odpowiedną widoczność



Podczas bardzo intensywnych opadów deszczu, widoczność może spaść nawet do 20-30 metrów. Wycieraczki, pracując z największą intensywnością, nie są w stanie usuwać tak dużych ilości wody. W takiej sytuacji musimy bezwzględnie zwolnić, dostosowując prędkość do warunków panujących na drodze.



Często intensywnym opadom deszczu towarzyszy nagłe zaparowanie szyb w samochodzie. Jest to spowodowane gwałtowną zmianą temperatury i wilgotności powietrza. To jeszcze bardziej utrudnia właściwą obserwację drogi. W takiej sytuacji włączmy natychmiast silny nadmuch na przednią szybę, ogrzewanie szyby tylnej i lusterek. Jeżeli nie używaliśmy wcześniej klimatyzacji, włączmy ją aby skuteczniej poradzić sobie z parującymi szybami w aucie.


Pomocne może się okazać chwilowe otwarcie okien, co pozwoli na szybsze przewietrzenie kabiny. Zatrzymywanie się w takiej sytuacji na poboczu ruchliwej drogi i włączanie świateł awaryjnych nie jest dobrym pomysłem. Na skutek niedostatecznej widoczności istnieje duże ryzyko najechania przez pojazd jadący za nami. Jeżeli będzie to autostrada lub droga ekspresowa, starajmy się dojechać do najbliższego punktu postoju i tam, z dala od drzew zatrzymajmy samochód. Opuszczanie kabiny, nawet w kamizelkach odblaskowych, nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli ktoś musi wyjść, to powinien to zrobić bezwzględnie od strony pobocza.

Rozproszenie podczas jazdy powodują także błyskawice i nagłe rozbłyski, które mogą oślepić kierowcę. Należy w takich sytuacjach zachować zimną krew i szukać możliwości zatrzymania pojazdu, lecz tylko w bezpiecznym miejscu. Kierującemu pojazdem, który widzi nadciągającą nawałnicę, nie pozostaje nic innego, tylko jak najszybciej zjechać z drogi i poszukać parkingu z dala od drzew i wysokich, stalowych konstrukcji. Przy trasie najlepszym schronieniem będzie zadaszona stacja paliw, w mieście również parking wielopoziomowy.


Nie wysiadaj – czy to nie oczywiste

Po zatrzymaniu samochodu w bezpiecznym miejscu należy pozostać wewnątrz. Nadwozie chroni nas przed silnym wiatrem i deszczem, a podczas burzy jest bezpiecznym miejscem i chroni przed piorunami. Działa jak klatka Faradaya tzn. wyładowania atmosferyczne spływają po powierzchni. Należy tylko pamiętać, że nie wolno dotykać metalowych elementów wewnątrz kabiny.

Warto zostawić włączony silnik – to jeden z nielicznych przypadków, w których zdrowy rozsądek powinien zwyciężyć nad przepisami. Dzięki temu działają wszystkie urządzenia pokładowe, na czele z klimatyzacją czy dmuchawą. Pracujący silnik ułatwi nam też błyskawiczny odjazd w razie nagłego zagrożenia.

Jedź ostrożnie

Jeśli musimy jechać dalej lub warunki poprawiły się na tyle, że można kontynuować podróż, to pamiętajmy o zachowaniu większej ostrożności. Burzom i ulewom często towarzyszy silny wiatr. Trzeba o tym pamiętać, gdy wyjeżdżamy spomiędzy budynków czy drzew na otwarty teren. Boczne podmuchy są też niebezpieczne na autostradach i drogach szybkiego ruchu, szczególnie podczas wyjazdów zza ekranów akustycznych.

Ogromnym zagrożeniem są też kałuże. Nigdy nie wiadomo, jak głęboka jest dziura pod taflą wody – lepiej ominąć takie miejsce lub zdecydowanie zwolnić, niż ryzykować uszkodzenie opony, felgi czy całego zawieszenia. Rozległe i głębokie kałuże to także zagrożenie dla silnika, układu zapłonowego i wielu innych podzespołów. Hamowanie rozpoczynamy z dużym wyprzedzeniem, oczywiście przed wjazdem w kałużę, próba wytracenia prędkości w głębokiej wodzie może skończyć się utratą przyczepności. Przejeżdżając przez kałużę należy to zrobić powoli, utrzymując stałą prędkość podczas całego przejazdu. Gdy natomiast jedziemy za innym samochodem, warto jechać po pozostawionych przez niego śladach opon, tym samym torem jazdy.

Aquaplaning – co to takiego?

To jedna z najniebezpieczniejszych sytuacji, które mogą spotkać kierowcę na drodze. Możemy wpaść w poślizg nad- lub podsterowny.

W czasie opadów deszczu, opony samochodu mają za zadanie utrzymanie styku z nawierzchnią. Bieżnik, a konkretnie jego rowki, służą do tego, by zmieścić i odprowadzić z nich nadmiar wody. To dlatego im są głębsze i szersze, tym lepiej zachowają się na mokrej nawierzchni. Jeżeli opony nie są już w stanie poradzić sobie z nadmiarem wody, zaczyna się ona gromadzić pod coraz większym ciśnieniem przed oponą. W końcowej sytuacji klin wodny unosi ciężar samochodu i auto zaczyna płynąć.

O tym, czy dojdzie do aquaplaningu, decyduje kilka czynników. Mówiąc w dużym skrócie – im szybciej jedziemy i więcej wody znajduję się na drodze, tym ryzyko wystąpienia tego zjawiska wzrasta. Natomiast nie tylko to ma na niego wpływ. Również wysokość bieżnika, jego kształt jak i ciśnienie w oponie. Aby doszło do aquaplaningu, musi pojawić się nadmiar jednego z dwóch czynników – prędkości lub głębokości wody. Zwykle do zjawiska dochodzi przy prędkościach 70-90 km/h. Jednak wszystko jest uzależnione od głębokości wody.

Na pojawienie się tego zjawiska ma wpływ nie tylko jakość opony, ale przede wszystkim stan jej zużycia. Wyobraźmy sobie, że opona o wysokości bieżnika 3 mm wydłuży nam drogę hamowania pojazdu o 30%, a jeżeli będzie miła ona dopuszczone ustawową 1,6 mm – droga hamowania samochodu wydłuży się aż o 70 %.

Kolejną ważną kwestią jest odpowiednie ciśnienie w oponach. Im jest ono niższe a prędkość wyższa, tym zjawisko to wystąpi szybciej. Dlatego warto stosować się do zaleceń producenta i ustawiać odpowiednie ciśnienie, również w zależności od obciążenia samochodu. Wszystkie informacje na ten temat są umieszczone na specjalnej tabliczce, umieszczonej po wewnętrznej stronie klapki wlewu paliwa.

Jak zachować się w przypadku wystąpienia aqaplaningu?

Gdy dochodzi do aquaplaningu, nagle następuje wzrost obrotów silnika, mimo że nie dodajemy gazu, czasami dochodzi do szarpnięcia kierownicą w momencie kiedy najeżdżamy na kałużę kołami jednej strony samochodu. O powstaniu aquaplaningu w pojazdach wyposażonych w systemy kontroli trakcji informuje nas żółta kontrolka ostrzegająca o aktywacji tego systemu.

W takich sytuacjach trzeba zachować spokój i trzymać kierownicę tak, by nie szarpnęła na tyle mocno, że auto zmieni kierunek jazdy. Na pewno zawsze należy zawczasu dążyć do zmniejszenia prędkości, a wraz z jej spadkiem system ESC pomoże nam ustabilizować auto.

Co robić, jeżeli auto wpadnie w poślizg?

To już wyższa szkoła jazdy i nie da się jej omówić czysto teoretycznie.

Poradzenie sobie z tym zjawiskiem to bardzo trudne zadanie, które warto ćwiczyć. Dlatego przez cały rok nasz nowoczesny autodrom pozwala sprawdzić się w tak ekstremalnie trudnych warunkach.  Doświadczając poślizgu nad- i podsterownego. który może być konsekwencją m.in. aquaplaningu, przekonacie się, jak odzyskać panowanie nas samochodem.

Wyposażenie dodatkowe:

Telefon komórkowy - warto pamiętać, żeby do korzystania z niego jest potrzebna naładowana bateria. Aby przedłużyć jej trwałość można wyłączyć wszystkie zbędne funkcjonalności, które podnoszą zużycie prądu – jak Bluetooth czy WiFi. Przypominam, że korzystanie z telefonu w czasie burzy jest bezpieczne.

Macie w samochodzie koc albo dużą płachtę? Może przydać się w razie gradobicia.

Mam nadzieję, że nie będziecie musieli korzystać z tych porad – ale zawsze warto wiedzieć, jak bezpiecznie poradzić sobie podczas podróży po załamaniu pogody.

 

Marcin Weksej

Trener SKODA AUto Szkoła

...